Yerba mate może dawać energię i poprawiać koncentrację, ale nie każdemu służy tak samo. Jej potencjalne minusy wynikają przede wszystkim z zawartości kofeiny, sposobu przygotowania oraz temperatury naparu. Poniżej wyjaśniam, jakie negatywne właściwości yerba mate są najlepiej udokumentowane, kto powinien uważać i jak ograniczyć ryzyko bez niepotrzebnego straszenia.
Najważniejsze informacje o ryzyku związanym z yerba mate
- Kofeina może powodować bezsenność, niepokój, drżenie rąk, kołatanie serca i dolegliwości żołądkowe.
- Bardzo gorący napar, szczególnie pity regularnie, wiąże się ze zwiększonym ryzykiem raka przełyku.
- Bezpieczna ilość zależy od całkowitej podaży kofeiny z kawy, herbaty, energetyków, czekolady i suplementów.
- Kobiety w ciąży powinny zwykle ograniczyć kofeinę ze wszystkich źródeł do 200 mg dziennie.
- Osoby z refluksem, arytmią, nadciśnieniem lub zaburzeniami lękowymi mogą gorzej tolerować ten napój.

Co naprawdę może szkodzić w yerba mate
Największym błędem jest traktowanie yerba mate jako produktu automatycznie zdrowego tylko dlatego, że pochodzi z rośliny. Susz zawiera między innymi kofeinę, teobrominę i polifenole, a ich działanie zależy od ilości naparu, długości picia i indywidualnej wrażliwości.
W praktyce nie oceniam jednego naczynia yerby w oderwaniu od całego dnia. Jeżeli ktoś pije mocny napar, a do tego kawę, napój energetyczny i przedtreningówkę, problemem może być nie sama yerba mate, lecz skumulowana dawka substancji pobudzających.
Ryzyko rośnie także wtedy, gdy napój jest pity bardzo gorący, przygotowany z surowca suszonego dymem albo spożywany w dużych ilościach przez wiele godzin. To ważne rozróżnienie, ponieważ umiarkowana porcja chłodniejszego naparu nie jest tym samym co regularne picie litrów parzącej yerby.
Kofeina może pogorszyć sen i samopoczucie
Najczęściej zgłaszane skutki uboczne wynikają właśnie z kofeiny. Mogą pojawić się nerwowość, rozdrażnienie, niepokój, drżenie rąk, ból głowy, nudności, przyspieszone bicie serca albo trudności z zasypianiem.
EFSA uznaje, że u zdrowych dorosłych jednorazowa dawka do 200 mg kofeiny i łączna ilość do 400 mg dziennie zwykle nie budzą obaw. To jednak wartości dotyczące całej diety, a nie samej yerba mate. Zawartość kofeiny w naparze mocno się różni w zależności od rodzaju suszu, jego ilości, czasu ekstrakcji i liczby dolewek.
| Objaw | Co może go nasilać | Praktyczna reakcja |
|---|---|---|
| Bezsenność | Picie po południu lub wieczorem | Przenieś napar na pierwszą część dnia |
| Kołatanie serca | Duża dawka kofeiny, stres, energetyki | Przerwij picie i obserwuj objawy |
| Niepokój i drżenie | Wysoka wrażliwość na stymulanty | Zmniejsz moc i całkowitą ilość kofeiny |
| Zgaga lub ból brzucha | Picie na czczo, refluks, mocny napar | Nie pij na pusty żołądek i sprawdź tolerancję |
U części osób już 100 mg kofeiny wypite blisko pory snu pogarsza jakość odpoczynku. Jeśli po yerbie jesteś pobudzony, ale następnego dnia zmęczony, nie zwiększałbym dawki. To zwykle sygnał, że napar działa zbyt długo albo jest pity za późno.
Bardzo gorąca yerba mate to osobny problem
Obawy dotyczące nowotworów nie wynikają wyłącznie z samego suszu. IARC zaklasyfikowała picie bardzo gorących napojów, około 65°C i więcej, jako prawdopodobnie rakotwórcze dla ludzi. W przypadku tradycyjnej yerba mate znaczenie ma więc temperatura naparu oraz częstotliwość takiej ekspozycji.
Badania obserwacyjne łączyły regularne picie gorącej mate ze zwiększonym ryzykiem raka przełyku. Nie oznacza to, że każda filiżanka yerby powoduje chorobę. Trudność polega na tym, że osoby pijące tradycyjnie bardzo gorący napar mogą jednocześnie palić papierosy, spożywać alkohol i pić duże ilości napoju, co utrudnia ocenę wpływu samej yerby.
Moja praktyczna zasada jest prosta: napar nie powinien parzyć języka ani gardła. Nie zalewam suszu wrzątkiem i nie piję go od razu po przygotowaniu. Chłodniejszy napój ogranicza ryzyko związane z temperaturą, choć nie zmienia faktu, że nadal dostarcza kofeiny.
Kto powinien szczególnie uważać
Ciąża i karmienie piersią
Kofeina przechodzi przez łożysko, dlatego w ciąży liczy się suma ze wszystkich źródeł. NIH i zalecenia przywoływane przez EFSA wskazują na limit około 200 mg kofeiny dziennie dla kobiet w ciąży. Ponieważ moc yerba mate bywa trudna do oszacowania, rozsądnie jest pić ją rzadziej, słabiej albo zastąpić naparem bezkofeinowym po konsultacji z lekarzem.
W okresie karmienia piersią niewielka część kofeiny może przenikać do mleka. Jeśli dziecko jest niespokojne, gorzej śpi albo łatwo się pobudza, ograniczenie yerby i innych źródeł kofeiny może być dobrym testem praktycznym.
Refluks, nadciśnienie i arytmia
Kofeina może zwiększać wydzielanie kwasu żołądkowego, nasilać zgagę i przejściowo podnosić ciśnienie. Osoby z refluksem, chorobą wrzodową, niekontrolowanym nadciśnieniem lub zaburzeniami rytmu serca powinny omówić regularne picie yerby z lekarzem.
Nie oznacza to, że każdy pacjent musi całkowicie z niej zrezygnować. Znaczenie ma reakcja organizmu, dawka, przyjmowane leki i kontrola choroby. Przy kołataniu serca, bólu w klatce piersiowej, duszności lub omdleniu nie testowałbym kolejnej porcji, tylko skontaktował się z pomocą medyczną.
Przeczytaj również: Kiszonki - superżywność czy ryzyko? Cała prawda o zdrowiu
Niedobór żelaza
Polifenole obecne w yerba mate mogą wiązać żelazo niehemowe, czyli to pochodzące głównie z produktów roślinnych. Dla zdrowej osoby nie musi to mieć znaczenia, ale przy niedokrwistości lub niskiej ferrytynie lepiej nie popijać posiłków i suplementu żelaza yerbą.
W takiej sytuacji napar warto przesunąć na inną porę dnia, a sposób leczenia niedoboru ustalić na podstawie wyników badań. Sama yerba mate nie jest metodą uzupełniania żelaza, nawet jeśli zawiera pewne ilości składników mineralnych.
Znaczenie ma także jakość i sposób produkcji suszu
Nie każdy produkt dostępny w sprzedaży ma taki sam profil. Część suszów jest suszona dymem, a w takim procesie mogą powstawać lub osadzać się wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, czyli związki obecne także w dymie tytoniowym i żywności mocno wędzonej.
Nie należy jednak wyciągać wniosku, że każda yerba mate jest z tego powodu niebezpieczna. Stężenia zależą od surowca i technologii, a dowody dotyczące długoterminowego ryzyka są ograniczone oraz często obciążone innymi czynnikami stylu życia. Jeśli chcę ograniczyć ten problem, wybieram produkt od producenta, który jasno opisuje proces suszenia i kontrolę jakości.
Nie przekonuje mnie też picie yerby bez końca tylko dlatego, że można wielokrotnie dolewać wodę. Kolejne zalania zmieniają intensywność naparu, ale nie sprawiają, że całkowita ilość wypitego płynu i kofeiny przestaje mieć znaczenie. Przy dużym pragnieniu lepszą bazą nadal pozostaje woda.
Jak pić yerba mate ostrożniej
Najbezpieczniejsze podejście nie wymaga skomplikowanych zasad. Zacząłbym od słabszego naparu, mniejszej ilości suszu i picia wyłącznie rano lub w pierwszej części dnia. Dzięki temu łatwiej ocenić, czy problemem jest kofeina, temperatura, pusty żołądek czy po prostu zbyt duża porcja.
- Sumuj kofeinę z yerby, kawy, herbaty, energetyków, czekolady i suplementów.
- Nie pij parzącego naparu, szczególnie regularnie i przez wiele godzin.
- Nie zaczynaj od bardzo mocnego suszu, jeśli wcześniej rzadko spożywałeś kofeinę.
- Unikaj picia na czczo, jeśli masz zgagę, nudności lub wrażliwy żołądek.
- Sprawdzaj etykietę, zwłaszcza gdy produkt zawiera guaranę albo dodatkowe substancje pobudzające.
- Przyjmujesz leki? Zapytaj farmaceutę lub lekarza, czy kofeina nie może nasilać działań niepożądanych.
Jeżeli po ograniczeniu ilości objawy znikają, nie ma sensu szukać bardziej skomplikowanego wyjaśnienia. Jeśli utrzymują się mimo odstawienia yerby albo pojawiają się bez związku z naparem, potrzebna jest normalna konsultacja medyczna, a nie kolejny eksperyment z dawką.
Najrozsądniejszy wniosek dla codziennego picia
Yerba mate nie jest ani cudownym napojem, ani automatycznie szkodliwym produktem. Największe znaczenie mają łączna ilość kofeiny, temperatura naparu, jakość suszu i osobista tolerancja. U zdrowej osoby umiarkowane picie chłodniejszego naparu może być elementem diety, ale nie powinno zastępować wody ani snu.
Jeśli masz bezsenność, refluks, arytmię, podwyższone ciśnienie, niedobór żelaza albo jesteś w ciąży, ostrożność powinna być większa. W mojej ocenie najlepsza zasada brzmi: wybieraj słabszy napar, nie pij go parzącego, licz kofeinę z całego dnia i reaguj na sygnały organizmu zamiast kierować się samą opinią, że yerba mate jest zdrową alternatywą dla kawy.